Roland Artur, to moje imiona.
Wygląd – wysoki, postawny, długie włosy i uśmiech pod nimi – na ogół.
Uważam, że rocznik 1995-ty jest najlepszym rocznikiem na świecie.
Koledzy – mam, choć niektórzy bywają bardzo uciążliwi.
“Polansować” – ludzka sprawa. Zdecydowanie nie lubię problemów i dyscypliny, chcę żeby było miło.
Uwielbiam zwierzęta, zachwycam się pojazdami oraz lubię niektóre dziewczyny i markowe ciuchy, chociaż (jak na razie), nie poświęcam im czasu zbyt wiele – może to i dobrze?
Komputer, telewizja czasem mnie relaksują, a czasem denerwują, chyba dlatego, że dla odmiany, poświęcam im zbyt wiele czasu.
Nauka jest dla mnie pracą ciężką i konieczną, a sport, taką pracą już od ponad miesiąca nie jest – sama przyjemność.
Kulturystyka – królowa sportu.
Mam też wiele planów na przyszłość, tylko jeszcze sam nie wiem, które zrealizuję, bo ten świat tak szybko się zmienia.
Ma to związek z moją ulubioną maksymą “mam na to wyrąbane”, czytaj, nie ma się co martwić na przyszłość.
Cechy charakteru: bywam prawdomówny, czasem w niektórych dziedzinach pracowity, zdarza mi się optymizm i brak wad – po prostu korzystam z dzieciństwa wieku młodzieńczego.
A to wszystko, zakrapiane dobrym humorem – jeszcze nie alkoholem.
Oto cały Ja Roland M.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz